Mieszkańcy Cypru i ich zajęcia

Mieszkańców wyspy raczej nigdy nie określa się po prostu jako Cypryjczyków. Brakuje tu kwalifikatora „grecki” lub „turecki”. Cypr zamieszkują dwie grupy etniczne: mówiący po grecku prawosławni Grecy i posługujący się językiem tureckim muzułmanie. Cypryjczycy z reguły spokojniej niż Grecy czy Turcy podchodzą do problemów i wyzwań życia codziennego. Mimo korków ulicznych nie słyszy się klaksonów tak często, jak w miastach Grecji czy Turcji. Mieszkańcy Cypru wychodzą z założenia, że jutro też jest dzień, więc nie ma potrzeby się spieszyć, co podkreślają często słowami siga siga (powoli, powoli). Jednak wcale nie oznacza to, iż brak im temperamentu, podobnie jak Grecy reagują żywiołowo, głośno mówią i żywo przy tym gestykulują. Turyści postrzegają ich jako ludzi otwartych i życzliwych, zawsze chętnych do udzielania pomocy. Serdeczni wyspiarze doskonale orientują się w wydarzeniach na świecie i w większości posługują się językiem angielskim. Społeczność tą cechuje znaczny kosmopolityzm, prawie wszyscy podróżują często za granicę, by odwiedzić krewnych i znajomych, którzy wyemigrowali stąd w przeszłości w poszukiwaniu lepszego życia. Zanim na początku lat dziewięćdziesiątych otwarto uniwersytet wielu młodych ludzi w celu kontynuowania nauki także musiało opuścić rodzinne strony. Cypryjskie społeczeństwo, mimo zmian jakim stale podlega, wciąż pozostaje w dużym stopniu tradycyjne. Dyskusje polityczne toczą się w kawiarniach, które odwiedzają wyłącznie mężczyźni. Zapadają tu różne decyzje dotyczące lokalnej społeczności, lecz kobiety cypryjskie nie są tu mile widziane. Pomimo panującego powszechnie przekonania, że głównym zadaniem kobiety jest opieka nad rodziną coraz więcej mieszkanek Cypru po zawarciu małżeństwa zdobywa wykształcenie, kwalifikacje zawodowe i podejmuje pracę. Na wsi podobne zmiany zachodzą znacznie wolniej, tu większość kobiet dzieli wraz ze swoimi mężczyznami trud prac polowych.

cyprus-200048_1280

Cypr-centrum rękodzielnictwa

Cypr znany jest z wielu tradycyjnie wykonywanych jeszcze zawodów, przykładem mogą być tutaj mieszkańcy małej wioski Lefkary, czyli uroczego skupiska budynków o niespotykanych nigdzie indziej na wyspie czerwonych dachach. Niemal w każdym zakątku sprzedaje się tutaj pamiątki, obrusy czy biżuterię ze złota i srebra. Prawie przed każdym sklepem zwieszają się przepiękne wyszywane tkaniny. Przy dobrej pogodzie (której na Cyprze nie brakuje) na własne oczy zobaczyć można jak powstają te przepiękne wyroby. Przed domami siedzą kobiety haftujące różne motywy na bawełnianych i lnianych tkaninach. Właściciele sklepów chętnie zapraszają przechodniów do podziwiania swoich towarów. Lefkara stanowi centrum cypryjskiego koronkarstwa. Piękno tutejszych wyrobów zyskało światowe uznanie. Wykonanie obrusa jest pracochłonne i trwa kilka tygodni, nic zatem dziwnego, że jego cena przeważnie jest wysoka. Za to każdy wyrób jest niepowtarzalny. Lefkara doskonale prosperuje dzięki koronkarstwu. Niestety gorzej jest z innymi rzemiosłami. Aby utrzymać regionalne tradycje powołano Cypryjską Izbę Rzemieślniczą. Dzięki niej ocala się od zapomnienia dawne techniki wytwarzania wyrobów, a my zyskujemy pewność, że kupując w jej sklepach na pewno mamy do czynienia z rękodziełem.

kyrenia-553956_1280

Koronkarstwo i hafciarstwo kwitnie nie tylko w Lefkarze. Na przykład w znanej z produkcji wina wsi Omodos starsze kobiety wytwarzają kołdry z kolorowych ścinków i obrusy. Gdyby nie działania Izby Rzemieślniczej zanikłaby produkcja pięknie rzeźbionych skrzyń posagowych wytwarzanych z drewna cedrowego, kasztanowego lub sosnowego. Cypryjczycy używają dziś zwykłych szaf, lecz ich dekorowane motywami roślinnymi poprzedniczki nadal stawia się wśród sprzętów ozdobnych. Niestety niemal zanikła sztuka wytwarzania butelek z tykw. Artystycznie ozdobione butle nie są już potrzebne w świecie, w którym dominują napoje w puszkach, plastikowych czy szklanych butelkach. O wiele lepiej ma się wikliniarstwo, praktycznie na każdym kroku można kupić lub przynajmniej obejrzeć barwne kosze czy inne cuda wyrabiane z wikliny, na przykład ozdobne talerze z perforowanymi brzegami służące jako misy. Bardzo dobrze radzą sobie garncarze.  W wielu miejscach spotkać można wyroby z miejscowej czerwonej gliny. Większe naczynia z reguły cechuje prostota formy, natomiast mniejsze zaskakują większym wyrafinowaniem. Największe okazy, a więc okrągłe pojemniki, nieraz o metrowej średnicy widywane są często w ogrodach domów. Dawniej były one używane do przechowywania oliwy, oliwek, wody czy wina, a wytwarzali je garncarze, którzy wędrując od wsi do wsi cieszyli się ogólnym poważaniem. Potrafili wyrabiać swe naczynia na miejscu bez użycia koła garncarskiego. Drobne dzieła sztuki garncarskiej są specjalnością regionu Pafos. Można tutaj kupić gliniane figurki, glazurowane wazy, świeczniki, misy i komplety do kawy. Na większości glinianych dzieł widnieją motywy roślinne lub wzory geometryczne. Garnki formuje się na prymitywnym kole garncarskim i maluje ręcznie. Należy unikać ceramiki ozdobionej wizerunkami greckich bogów, istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że będą to tanie importowane towary. Niestety rzemieślnicy z trudem wytrzymują konkurencję z tanimi, przemysłowo wytwarzanymi produktami zalewającymi rynek, które na każdym kroku wypierają rękodzieło.

Sądzimy, iż w miarę możliwości warto wspierać ludzi wykonujących tradycyjne zawody i kupować produkty przez nich wytwarzane. Pomoże to w jakimś stopniu uchronić od zapomnienia dawne zwyczaje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*